Wielkopolska Prawicowa

18 listopad 2007

Czy jestem konserwatystą?

Zaszufladkowany do: Idee — Jerzy Przeniczka @ 1:30 pm

Mówiąc o konserwatyzmie zazwyczaj jednym tchem wymienia się m.in. przywiązanie do nadprzyrodzoności natury ludzkiej oraz antykomunizm. Czasami zastanawiam się nad moim konserwatyzmem. W mojej ocenie, jestem skrajnie przywiązany do chrześcijaństwa i przeciętnie do antykomunizmu. Miarą życia ewangelicznego jest podążanie drogą prawdy i miłosierdzia. Uznaję wiele niegodziwości systemu komunistycznego. Jestem przekonany o jego niesprawności i sprzeczności z naturą ludzką. Jednak, gdy spotykam się ze skrajnym antykomunizmem, odczuwam dyskomfort. Chciałbym, by głoszono całą prawdę zarówno o okresie powojennym, jak i międzywojennym. Krytykując okres komunizmu, winno sie zarazem pamiętać o okresie przedwojennym. Tylko wtedy, można zrozumieć ludzi, którzy uwierzyli w komunizm. W życiu spotkałem wielu ludzi, którzy doświadczywszy stosunków społecznych w II Rzeczypospolitej ucieszyli się na wieść o ich zakończeniu. Z osobistych opowieści moich bliskich wiem o skrajnej biedzie jednych i rozrzutności drugich. Wiem o całodziennej pracy w zamian za miskę zupy. To nie są opowiadania komunistycznej propagandy. To wspomnienia osób, które nie oszukiwały swoich bliskich. Znam osoby, które należąc do PZPR były osobami wierzącymi do tego stopnia, jaki dzisiaj spotyka się jedynie sporadycznie. Znam członka KC PZPR, który zrezygnował z wszystkich funkcji politycznych i zawodowych, bo nie chciał się wyrzec eksponowania swojej wiary. Nie uważa on jednak tego okresu za samo zło. Schizofrenia światopoglądowa? Z pewnością w pewnej mierze tak, ale może są też inne przyczyny. Niewątpliwie niedoinformowanie było jedną z nich. Kościół potępił ideę komunizmu, lecz nie potępił komunistów. Wiem, jednak, że aby zrozumieć tych ludzi, trzeba mówić prawdę. Wiem, że patrzenie zależy od doświadczeń osobistych i rodzinnych, ale nie można za prawdę przyjmować opowiadań tylko jednej strony. Co było złe a co dobre i kiedy? A co jest teraz? Nie chcę wybielać komunizmu! ?Nie chcę go dzisiaj! Chcę prawdy! Czy jestem jeszcze konserwatystą?

Kózkówna na dzisiaj?

Zaszufladkowany do: Obyczajowość — Jerzy Przeniczka @ 10:38 am

Od kilkunastu lat uczę młodzież. To dobrzy, ale, jak zawsze w tym wieku, zagubieni ludzie. Szukają swojej tożsamości zawieszeni między dzieciństwem i dorosłością. Ich problem polega na tym, że współczesny świat ze swą informacyjną infrastrukturą przybliżył ich nieproporcjonalnie do świata dorosłych. Takie przewartościowanie spowodowało jeszcze większe zamieszanie. Nikt młodzieży nie daje już czasu na dojrzewanie. Żyjąc jak dorośli, jeszcze do tego nie dorośli. Obszarem największego zagubienia jest niewątpliwie sfera seksualności. Przedwczesna inicjacja seksualna jest normą. Opisany przez Eriksona etap miłości przegadanej, romantycznej nie może znaleźć sobie miejsca. Jak jego brak odbije się w psychice tych młodych ludzi? Jakie przyniesie skutki? Zdecydowanie trzeba walczyć przeciwko rozpowszechnianiu erotyki i pornografii w przestrzeni społecznej. Może warto też promować pozytywne wzory i na przykład rozpowszechnić kult błogosławionej Karoliny Kózkówny, której wspomnienie dzisiaj przypada.

Blog na WordPress.com.