Początek Cywilizacji Miłości
Boże Narodzenie
Boże Narodzenie
Dzyń, dzyń, dzyń
Idzie Mikołaj
Brzęczą dzwonki
Bóg się rodzi
Renifery wcale nie jedzą pierogów z kapustą i grzybami
Bożonarodzeniowy szwedzki stół! Bo przecież Budda i Mahomet też się kiedyś urodzili, i Mojżesz i Maria Curie…
Bóg się rodzi! Jak ktoś się dobrze zastanowi to musi paść na twarz. Czy zastanawiałeś się kiedyś co to oznacza, że Bóg Najwyższy, Nieskończony, Wieczny się rodzi? Czy myślałeś kiedyś, że to małe dziecko, to Te, którego tchnienie podtrzymuje twoje życie; ba, ten, którego myśl daje istnienie wszystkiemu, co istnieje!?
Przez ten cud Bóg mówi nam dwie rzeczy. Po pierwsze, głosi, że życie człowieka zostało podniesione do nieskończonej godności, bo sam Bóg żyje takim właśnie życiem. Po drugie, że życie jest nasze indywidualne i nigdy do nas nie należy. Kto chciałby swoje życie zachować dla siebie, straci je. Życie jest nasze, byśmy daje je innym. Sam Bóg zrezygnował z własnej chwały, by dać ją nam. Nie tylko, ze nie jesteśmy samotną wyspą. Nie tylko, abyśmy mieli zauważać innych - my musimy stracić swoje życie dla innych - a wtedy zyskamy swoje życie i będziemy szczęśliwi.
Tu zaczyna się cywilizacja miłości!
Bóg mówi: “Twoje życie jest nieskończenie ważne, bo Ja stałem się człowiekiem. Naśladuj mnie i oddaj swoje życie dla innych, a będziesz szczęśliwy”. Kto utraci swe życie, zachowa je. To istota Ewangelii.
Diabeł nie mówił od razu “zabijajcie nienarodzonych! nie bądźcie wierni żonom i mężom! kradnijcie!”. On powiedział nam - szczęście zależne jest od realizacji twoich potrzeb, począwszy od fizjologicznych na potrzebie samorealizacji kończąc. Ty jesteś najważniejszy! Jak uczynisz siebie szczęśliwym, to i innym będzie lepiej! A ludzi sobie dopowiedzieli - więc dopuszczalne jest …
Diabeł mówi to samo co Bóg (”żyjecie, by być szczęśliwymi”), ale źródło szczęścia widzi odwrotnie. Ojciec kłamstwa, jak zwykle, odwraca wszystko do góry nogami. On jest dobrym strategiem - nie kwestionuje wprost Bożych słów, ale udaje je, naśladuje je, niezauważalnie podważając podstawy.
Budowanie cywilizacji miłości musi zacząć się od zdecydowanego odwrócenia myślenia o szczęściu, a ludzie sobie dopowiedzą, co jest dobre a co złe. Dopóki nie odwrócimy tej rzeki (tzw. psychologii humanistycznej, zresztą marginalizowanej i ośmieszanej przez główne nurty psychologii), nie mamy po co odzywać się w sprawach szczegółowych. Potrzebujemy odnowy podstawy myślenia. Boże Narodzenie to najlepsza na to chwila.