Wolność przekonań?
Dzisiejszy “Dziennik” opisuje przypadek państwa Johnsów, którym brytyjski urząd odmówił prawa do adopcji ze względu na poglądy. Owo małżeństwo wychowało już 4 swoich dzieci oraz 18 sierot (sic!). Nie mozna im chyba odmówić doświadczenia i dobrej woli. Można by się domyślać, jakie to patologiczne poglądy mogłyby być podstawą do takich decyzji - pedofilia, dzieciożerstwo :), sadyzm, itp..
Nic z tego! Jedyną niedyspozycją tego małżeństwa była decyzja, iż nie chcą przekazywać swoim dzieciom poglądu jakoby homoseksualizm był dobry. Są zielonoświątkowcami i ich poglądy oparte są na Biblii, która głosi inaczej. W rozmowie z urzędnikami dalecy byli od oskarżania czy potępiania. Nie chcieli jedynie przekazywać innym poglądów, których nie podzielają.
Zanosi się na to, iż jedynie wspomnienie Ewangelii stanie się wykroczeniem a używanie słowa “grzech” równoznaczne będzie dyskryminacji. Tylko o czym ksiądz będzie mógł powiedzieć w homilii?
P.S. Informacji nie sprawdziłem osobiście, ale jeśli wierzyć autorowi wspomnianego artykułu, trybunał w Strasburgu zdecydował, iż odmówienie parze homoseksualnej prawa do adopcji jest przejawem dyskryminacji. Jeśli to nieprawda, prosze mnie uszczypnąć, bo chciałbym się szybko obudzić!
potwierdzam sprawe UE versus Francja, gdzie lezbijka chciala adopotowac dziecko …
czyli sa rowni i rowniejszi …
a deprawacja kroczy dalej …
Komentarz autor kilogram13 — 5 marzec 2008 @ 9:21 pm