Na szczęście, niezbadane są wyroki Boskiej Opatrzności. Nasze czyny zazwyczaj znaczą znacznie więcej niż sami zamierzalibyśmy obdarzyć je wartością.
Chcę gorąco podziękować Jakubowi Kulawczukowi. W ostatnim numerze “Frondy” zamieścił artykuł na temat “kidultów” tj. dorosłych-dzieci. Kidult to połączenie słów: dzieciak (kid) i dorosły (adult). Zjawisko polega na wymieszaniu ról dorosłych i dzieci.
Uświadomiłem sobie, że ten problem nie odbije się jedynie na funkcjonowaniu rodziny i towarzyskich grup odniesienia. Dotknie bardzo silnie struktury organizacyjne przedsiębiorstw i innych organizacji. Współczesny paradygmat organizacyjny dotyczy roli dorosłego-dorosłego. Co się stanie pod wpływem zjawiska dorosłych-dzieci.
Myślę, że przenosząc ten problem na obszar pracy ludzkiej można stworzyć pojęcie “kidployee” tj. dzieciaka (kid) – pracownika (employee). Prawa autorskie zastrzeżona
Jak nic się nie zmieni ten temat zajmie mi znacznie więcej niż miesiąc pracy naukowej nt. ewolucji zarzadzania związanej z tym problemem.
Masz u mnie dużą kawę. Narazie wirtualną, ale … niezbadane są …