Grzegorz Napieralski został nowym szefem SLD ! Umarł król, niech żyje król !
W jakiej sytuacji jest dzisiejsze SLD? – niewątpliwie w kryzysie! Wybór Napieralskiego, człowieka bez większych lewicowych korzeni zdaje się być najlepszym świadectwem, że ta formacja sama zgubiła korzenie! SLD nie myśli z pewnością jak dawna PPS, przestała już myśleć jak PZPR ! Postulaty społeczne sprowadziły się do reprezentowania mniejszości seksualnych oraz promocji swawoli w zakresie dysponowania ludzkim życiem. W zasadzie problem równości ekonomicznej i społecznej czy alienacji robotników zniknął z perspektywy polskiej lewicy. Twarze lewicy, jak Środa, Senyszyn czy Biedroń, nie rokują dobrze temu ugrupowaniu.
Jaka jest jego przyszłość? Niewątpliwym guru nowego szefa SLD jest Zapatero z jego hiszpańskimi doświadczeniami. Mieliśmy zapowiedzi premiera o “nowej Irlandii”, lewicy może chodzić o “nową Hiszpanię”. Tylko czy Polacy chcą sie stać obyczajowo hiszpańscy – ostatnie kilka lat pozwalają wątpić. Biorąc do tego trendy “prawicowienia” europejskiego elektoratu, hasła przewodnie Napieralskiego mogą zamiast żaglami stać się kotwicą lewicy.
Od pewnego czasu jesteśmy świadkami nerwowego przeorientowania polskiej lewicy. Z ugrupowania udającego symbol “starych, dobrych czasów” wyłania się nowa hydra. Stare hasła w połączeniu z aferami ludzi lewicy dały dwukrotną porażkę parlamentarną. Lewica stoi na skraju przepaści, a chcąc się stamtąd wyrwać szamocze się spychając jeszcze bardziej ku nieuniknionej klęsce. Można by oczywiście wrócić do praktyk dobrej, przedwojennej lewicy, ale… dzisiejszym rozwiązaniem kryzysu tożsamości ma być anty-katolicyzm. Ostatnie sondaże opinii publicznej wskazują, że dla lewicy nie ma miejsca w parlamencie. Wyborcy chcą podzielić mandaty wyborcze między PO i PiS. Lewica próbuje narzucić nową linię podziału. Chce stać się drugim biegunem walki politycznej spychając wszystkie pozostałe partie po stronie “katolickiej” sama stając się obozem “anty-katolickim”. Owa katolickość jest jedynie symbolem tradycyjnego kształtu społeczeństwa. Lewica ma na swych sztandarach homoseksualistów (ich dążenia do równych praw z tradycyjnym małżeństwem – w tym adopcja dzieci) oraz aborcję (z pomocą Rady Europy chcą przemianować zabijanie dzieci na prawo kobiety do wolności). Obecne zapowiedzi “uczenia się od Hiszpanów, jak walczyć z zapędami biskupów” i “tworzenia lewicowego raportu nt. nadużyć księży” zapowiada otwartą wojnę z Kościołem – stawką są głosy w wyborach.
Czy Polska potrzebuje lewicy? Z pewnością tak! Lewicy, która walczy o prawa wykluczonych i słabych! Lewicy, której od kilkudziesięciu lat już nie ma! Lewicy, która mogłaby wrócić do swych początków! Ten kierunek, to gwóźdź do trumny polskiej lewicy!