Wielkopolska Prawicowa

29 marzec 2008

Po spektaklu

Zaszufladkowany do: Polska — Jerzy Przeniczka @ 11:14 pm
Tags: ,

Prezydent Lech Kaczyński, po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem, oświadczył, iż zgadza się na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego w wersji rządowej bez jakichkolwiek dodatkowych zabezpieczeń.

W sumie, owe zabezpieczenia nie miałyby w zasadzie żadnego znaczenia – były jedynie symbolem niepełnej zgody na zapisy traktatu. Zresztą symbolem udawanej niezgody.

Czy elektorat PiS-u poczuł satysfakcję z takiej formy oporu? Jeśli tak, to zaiste zacznę się wstydzić, że do niego należałem. Mam nadzieję, iż większość z nas, niegdysiejszych zwolenników tej partii, zauważyła farsę i fałsz tego spektaklu politycznego. Nikt nie mówił o najtrudniejszych kwestiach – deprecjacji siły oddziaływania Polski w Parlamencie Europejskim oraz osłabienia suwerenności naszego kraju w zakresie polityki zagranicznej. Ślizgano się po powierzchni tematów natury moralno-obyczajowej.

PiS odegrał rolę: “chciałabym, ale sie boję”.  Żenujące!

21 grudzień 2007

J. Kochanowski “Do referendum”

Zaszufladkowany do: Europa — Jerzy Przeniczka @ 9:08 pm
Tags: , , ,

 

Polak traktat traktuje taktownie

interesy porzuca, interesownie

Kupił sobie bilety bez wizy

by, jak w Schengen,

pojechać do Pizzy

Trzeba pytać Polaka nieustannie

czy lepiej na bezrybiu rakiem

czy rybą być w oceanie?

 

A tak na poważnie! Ocena tego, co dzieje się w ostatnim czasie w UE wcale nie jest tak prosta, jak się wydaje.

Dla tych, co ostrzegają przed utratą narodowej suwerenności, trzeba rozmysłu, czy stać nas, Polaków, na zachowania alternatywne i czy stać UE na trwanie w dotychczasowym status quo. Osobiście, nie jestem zwolennikiem maintreamu kulturowego i prawnego UE. Uważam, że w bardzo wielu kwestiach Unia powinna się zmienić. Dotyczy to przede wszystkim kwestii kulturowych (zwolennik autonomii), gospodarczych (zwolennik znoszenia barier mobilności) oraz politycznych (zwolennik wspólnej polityki zagranicznej względem potęg). Pomimo tego, prześladuje mnie myśl, że obecny bezwład organizacyjny i decyzyjny UE spycha nas na peryferie rozwoju. Zwiększamy swój potencjał i paradoksalnie tracimy wpływ na światową gospodarkę. Przedmiotem dyskusji powinien być model funkcjonowania struktur unijnych – czy silne przywództwo kilku państw przy takich absurdalnych biurokratyczno-opiekuńczych strukturach może rozwiązać problem. Moim zdaniem idea przywództwa nie jest najgorsza, jednak pod warunkiem zmiany mechanizmów rządzących tym “naszym” tworem-potworem.

Dla tych, którzy rozpływają się w uniesieniu po wejściu do strefy Schengen i ze względu na procesy reformatorskie, należy powiedzieć, że trzeba by kiepskiego wzroku albo złej woli, by nie zauważać problemów tak poważnych, że odbierają entuzjazm.

A co do referendum, to Janusz Kochanowski oczywiście bije pianę polityczną, ale… jego uwagi są słusznym ostrzeżeniem. Rzeczywiście, decyzja o nie rozpisywaniu referendum jest sposobem na obejście woli Europejczyków. Czy takie ograniczenia demokracji są merytorycznie uzasadnione? To zależy od odpowiedzi na wyżej zadanie pytanie o dobro całej UE. Niepokoi jednak sam fakt ograniczania demokracji. O takich kwestiach trzeba przypominać, by ktoś w przyszłości nie pomyślał sobie, że może uczynić nas szczęśliwymi bez naszej woli. Hitler też chciał dobrze dla swej rasy i będąc wybranym demokratycznie uznał, że mandat społeczny wystarczy, by samą demokrację ograniczyć!

Blog na WordPress.com.