W poprzednio poczynionych wyobrażeniach przemian politycznych na kolejny rok nie umieściłem wątku impeachmentu Prezydenta RP. Nie, jakobym nie znał wypowiedzi Urbańskiego, ale nie do końca byłem przekonany o daleko idącej teleologiczności harców Palikota. Sądziłem, że są one wpisane w politykę PO, lecz jedynie w celu deprecjonowania przeciwnika politycznego. Okazuje się jednak, że żądanie raportu o stanie zdrowia prezydenta jest kluczem do całej hucpy. Co prawda, w dzień po ogłoszeniu wyników opinii publicznej (70% Polaków nie zainteresowanych raportem) premier zapewniał o swojej obojętności w tej sprawie. Dzisiaj jednak okazuje się, że ta obojętność jest wysoce pozorowana. Rzuca prezydentowi rękawicę ogłaszając, że raport o jego (premiera) zdrowiu będzie wkrótce znany. Chce przez to przekonać wyborców, by jak na ringu, oczekiwała od prezydenta podobnej riposty. Czyżby pragnienie stanowiska Prezydenta RP było w Tusku aż tak silne, że posunie się do wniosku o impeachment Kaczyńskiego z funkcji ze względu na zły stan zdrowia?
A fe !